Używana karta graficzna: jak ją sprawdzić, żeby nie kupić problemu
Używane karty potrafią być świetną okazją, ale trafiają się egzemplarze po kopaniu kryptowalut, po naprawach albo z wadami, które wychodzą dopiero pod obciążeniem. Oto lista kontrolna.

Karta graficzna to zwykle najdroższy element komputera, więc rynek wtórny kusi. Większość używanych kart działa bez zarzutu — kłopot w tym, żeby odsiać te, które nie działają.
Przed spotkaniem
- Poproś o numer seryjny i sprawdź u producenta stan gwarancji — część marek pozwala ją przenieść na kolejnego właściciela.
- Zapytaj o historię: do czego karta służyła, czy była naprawiana, czy wymieniano pasty i termopady.
- Porównaj cenę z nowymi kartami tej samej klasy — różnica powinna rekompensować brak gwarancji.
Przy odbiorze — lista kontrolna
- Oględziny: krzywizny płytki, ślady przegrzania, uszkodzone złącze PCIe, brakujące śruby (karta mogła być rozkręcana), zapach spalenizny.
- Identyfikacja: w programie GPU-Z sprawdź, czy model i ilość pamięci zgadzają się z opisem. Zdarzają się podróbki z przerobionym BIOS-em.
- Test obciążenia: 10–15 minut w wymagającej grze lub teście (np. 3DMark, FurMark ostrożnie). Obserwuj temperatury, taktowania i szukaj artefaktów — kolorowych kropek, pasów, migotania.
- Wentylatory: nie mogą stukać ani terkotać.
Karty po kopaniu kryptowalut
Nie muszą być gorsze — pracowały często w stałej temperaturze na obniżonym napięciu. Ryzykiem są zużyte wentylatory i termopady. Jeśli cena jest dobra, a test wychodzi poprawnie, to nie powód do rezygnacji.
Płatność i odbiór
Najbezpieczniej odbiór osobisty z testem albo zakup przez platformę z ochroną kupującego. Unikaj przedpłat na konto nieznanej osoby i „kurierów”, którzy proszą o dane karty — to częsty schemat oszustwa. Po zakupie sprawdź, czy zasilacz udźwignie kartę — w naszym kalkulatorze zasilacza.


